Szkoła podstawowa dawniej i dziś, czyli o zmianach w systemie kształcenia w Polsce

4 grudzień 2019

W ostatnich latach w bardzo dużym stopniu zreformowany został system polskiej edukacji. Zmiany rozłożono na lata po to, aby ich wprowadzenie miało charakter ewolucyjny, a nie rewolucyjny. Z pewnością jednak odcisnęły znaczące piętno na naszej oświacie - przede wszystkim bowiem zlikwidowano jeden z rodzajów szkół, w których się uczyliśmy, czyli gimnazja. Funkcjonować zaczęły natomiast w nowej formule szkoły podstawowe, w których wydłużono naukę z sześciu do ośmiu lat. Tym samym zlikwidowany został egzamin gimnazjalny, a zastąpił go tzw. egzamin ósmoklasisty. Na mocy reformy w liceach uczymy się teraz nie trzy, a cztery lata, a w technikach - pięć, nie zaś cztery lata. Utworzone zostały ponadto szkoły branżowe: pierwszego stopnia (trzyletnie) oraz drugiego stopnia (dwuletnie). Rzecz jasna, ostatnie, zasadnicze przekształcenia struktury oświaty nie stanowią pierwszej zmiany, jaka objęła polską edukację.

Szkoła podstawowa w pierwszych latach po odzyskaniu niepodległości

W okresie dwudziestolecia międzywojennego uczęszczanie do szkoły podstawowej było obowiązkowe. Nauka w niej trwała siedem lat. Jej absolwenci kończyli edukację na tym etapie w wieku lat czternastu. Warto ponadto wiedzieć, że w pierwszych latach po przywróceniu naszego państwa na mapy istniały również szkoły pięcioletnie, w których kontynuowano naukę w trybie uzupełniającym przez kolejne dwa lata oraz szkoły czteroletnie, po których uczęszczano jeszcze na zajęcia o charakterze uzupełniającym przez trzy lata. Dzieci opuszczały te placówki edukacyjne albo po ukończeniu siedmiu klas albo - w przypadku występowania trudności w nauce - po osiągnięciu wieku 14 lat. Pamiętajmy, że jednym z wyzwań odbudowanej Rzeczypospolitej była konsolidacja różnych systemów prawnych trzech osobnych zaborów. Te połączone na nowo części państwa różniły się także pod względem uwarunkowań społecznych i rozwoju cywilizacyjnego.

Druga połowa XX wieku

W okresie II wojny światowej szkoły podstawowe liczyły cztery klasy. W latach 1948-1966 ten typ placówek edukacyjnych liczył na nowo siedem klas. Wówczas cały cykl nauczania trwał jedenaście lat (w liceum pobieraliśmy naukę tak jak obecnie, przez cztery lata). Następnie wydłużono czas kształcenia się w szkołach podstawowych do lat ośmiu - miało to na celu zwiększenie kompetencji uczniów i ułatwienie im kontynuowania dalszej nauki. W okresie PRL-u władze uruchomiły program powstania tysiąca szkół z okazji tysiąclecia powstania Polski. Nazywano je z tego powodu tysiąclatkami. Od roku szkolnego 1999/2000 funkcjonować zaczęły sześcioletnie szkoły podstawowe. Wtedy również utworzone zostały gimnazja.

Dla pociechy w tyn wieku warto wybrać książeczki, które uczą pozytywnych wzorców. Idealnie nada się seria opowiadająca losy innego przedszkolaka. Historia powinna pokazywać, jakie decyzje należy podejmować w obliczu dylematów, które często pojawiają się w tym wieku. Odpowiednio dobrana czytanka pomoże dziecku rozwiązać problem, który go trapi. Jeśli rodzice zauważą, że maluch ma problemy z właściwym traktowaniem zwierząt, nawiązywaniem kontaktów z rówieśnikami albo wywiązywaniem się z obowiązków, warto poszukać książki, która podpowie właściwe zachowanie.

Od pierwszej do trzeciej klasy

W książkach dla dzieci, które zaczęły już chodzić do szkoły mogą pojawiać się elementy humorystyczne. Dowcip powinien być oczywiście dopasowany do zdolności poznawczych malucha. Rozpoczęcie szkoły to ogromne wydarzenie. Nowe środowisko, obowiązki i znajomi – jak w tej zupełnie nowej sytuacji dziecko może się odnaleźć? Po raz kolejny pomocne będą historie, których fabuła odzwierciedla rzeczywiste sytuacje z życia. Coraz starsza latorośl złapie książkowego bakcyla, jeśli zaproponujemy jej interesujące książki. Dlatego doskonale nadają się serie literackie, w których główni bohaterowie to młodociani detektywi będący na tropie pewnej zagadki.